Skąd odpływają statki na Sekwanie

Dzieli je kilkanaście minut spaceru, a bilet obowiązuje tylko na jedną z nich. To najczęstszy błąd całego wieczoru.

Trzy przystanie i kto z nich wypływa

Wszystkie leżą w promieniu kilometra, na tym samym zakolu rzeki pod Wieżą Eiffla. To nie znaczy, że są wymienne: każdy armator obsługuje wyłącznie własne nabrzeże.

PrzystańKto stąd wypływaNajbliżejPierwsze minuty rejsu
Port de la BourdonnaisBateaux Parisiens, rejs z naleśnikiem, BatobusBir-Hakeim (metro 6), Champ de Mars (RER C)Wieża zostaje za rufą, płyniesz na Inwalidów
Port de SuffrenVedettes de ParisBir-Hakeim (metro 6)Wypływasz spod drugiej strony wieży
Port de la ConférenceBateaux-Mouches, rejs wieczorny z pocztówkąAlma – Marceau (metro 9), Pont de l'Alma (RER C)Od razu Grand Palais i Most Aleksandra III

Port de la Bourdonnais, czyli pod samą wieżą

Nabrzeże leży po stronie Pola Marsowego, u stóp Wieży Eiffla. Stąd wypływa godzinny rejs Bateaux Parisiens, a także rejs z degustacją naleśnika i pierwszy przystanek Batobusa. To najbardziej oczywista lokalizacja i jednocześnie najbardziej zatłoczona: w sezonie wieczorem przy trapie stoi kilkadziesiąt osób. Przewaga jest konkretna — wieża wraca przed dziób w ostatnich pięciu minutach rejsu, więc najlepsze zdjęcie robisz na końcu, kiedy już wiesz, gdzie stanąć.

Port de la Conférence, czyli Pont de l'Alma

Kilometr w dół rzeki, po prawym brzegu, tuż przy moście Alma. Cumują tu statki Bateaux-Mouches i ich wersja wieczorna z pocztówką. Z metra jest tu bliżej niż pod wieżę: wyjście ze stacji Alma – Marceau i trzy minuty wzdłuż nabrzeża. Rejs zaczyna się inaczej — najpierw Grand Palais i Most Aleksandra III, a Wieża Eiffla pojawia się dopiero po zawróceniu, na drugim końcu pętli.

Port de Suffren, czyli druga strona wieży

Najmniej oczywista z trzech. Leży po przeciwnej stronie Wieży Eiffla niż Bourdonnais, kilka minut spaceru wzdłuż nabrzeża, i obsługuje wieczorne rejsy Vedettes de Paris. Jest zauważalnie spokojniejsza: mniej autokarów, mniej sprzedawców pamiątek, krótsza kolejka. Jeśli szukasz wieczoru bez tłumu, to zaczyna się już na tym nabrzeżu.

Najczęstszy błąd i jak go nie popełnić

Co roku ktoś staje pod Wieżą Eiffla z biletem Bateaux-Mouches i orientuje się dziesięć minut przed odbiciem, że jego statek czeka kilometr dalej. Oba miejsca nazywają się w potocznym języku „przystanią pod wieżą”, a różnica to piętnaście minut marszu wzdłuż zatłoczonego nabrzeża. Zasada jest jedna: w voucherze sprawdzasz nazwę portu, nie nazwę atrakcji, i wbijasz ją w mapę w telefonie jeszcze przed wyjściem z hotelu. Przy rejsie z przypisaną godziną spóźnienie oznacza czekanie na kolejny kurs, o ile będzie na nim miejsce.

Druga rzecz, o której nie uprzedza żadna oferta: bądź na nabrzeżu dwadzieścia minut przed odbiciem. Nie ze względu na formalności, tylko dlatego, że miejsca na górnym, otwartym pokładzie kończą się przed wypłynięciem. Kto wchodzi ostatni, płynie za szybą — ta sama trasa, ale odbicia w szkle psują każde zdjęcie.

Przystań pod samą wieżą